Ereszkigal

Armand - Charakterystyka postaci

Armand to najbardziej enigmatyczny bohater Kronik wampirów. Starzec o twarz młodzieńca, który wydaje się znać sekrety nieśmiertelności. To także zręczny manipulator i uwodziciel, którego celem i pragnieniem staje się zdobycie władzy nad wszystkimi, których zapragnie. Jest on najtrudniejszą do opisania postacią, o dualistycznym, lekko schizofrenicznym i wewnętrznie sprzecznym charakterze. Z jednej strony pragnie władzy, chce panować nad wszystkimi, pragnie uczynić inne wampiry swoimi niewolnikami, być ostoją i opoką, głosicielem praw, zwolennikiem reguł i zasad, rządzących życiem wampirów. Z drugiej strony pozostaje w zupełnej opozycji, pragnąc zostać zdominowanym przez silniejszą osobowość. Dlatego zarówno dobrze mu w jego małym klanie, gdzie jest przywódcą, jak i w towarzystwie Mariusza, Louisa czy Gabrieli i Lestata.

Armand nie umie być wierny jednej idei i potrzebuje kogoś, dookoła kogo się owinie, kto będzie dla niego zapleczem, właśnie na gruncie ideologii. Z drugiej strony jest to przecież układ obopólnych korzyści . Armand nie tylko oddaje się pod czyjąś kuratele, on na jej podłożu wyrasta: w sadystyczny i zaborczy sposób żywi się tym co dostaje od wszystkich 'opiekunów' czy 'partnerów' i jest dwulicowy jeśli chodzi o zagadnienia władzy.

Armand jest zmienny, jest konformistą, który szybko dostosowuje się do nowej sytuacji, stąd jego prawdziwe poglądy trudno zidentyfikować, gdyż często są one zakamuflowane. Wielce prawdopodobne jest także to, że jego idee są tak naprawdę sprzeczne i wzajemnie się wykluczające, a mimo to mogą być prawdziwe. Armand wydawał się być religijnie opętanym fanatykiem, podczas gdy okazało się, że wiara jest tylko mistyfikacją; był zarówno podporządkowanym Mariuszowi niewolnikiem, jak i w pewnym sensie jego panem, był tym, który potrzebuje swojego klanu, ale tak naprawdę pragnął aby został on zniszczony. Armand zdaje się też uzależniać całą etykę od wiedzy o niej, a nie od czynów. Wyklucza tutaj czynnik religijny, chrześcijański, który określiłby warunki, w jakich popełniony zostaje grzech.

Armand więc, w przeciwieństwie np. do Louisa, nie dostrzega zła w uczynkach, gdyż czyny mogą być po prostu źle ocenione. Zło lub dobro zależy od indywidualnej oceny i stopnia świadomości oceniającego. Wystarczy odrzucić etykę chrześcijańską a ten sam postępek nabiera zupełnie innej wartości. Jest to typowy przykład relatywizmu moralnego, który uzależnia wartość rzeczy od ich indywidualnej, subiektywnej oceny, bez odgórnych nakazów i zakazów. Z takiej postawy nie da się wyprowadzić kategorii uniwersalnych, absolutnych i ostatecznych, gdyż wszystko jest zmienne, zależne od różnych punktów widzenia i na dodatek podlega gradacjom. Jak więc można by jednoznacznie stwierdzić czy wampiryzm ze swej natury jest dobry czy zły?

Można powiedzieć, że Armand przez długie stulecia stagnacji wyczekuje na kogoś, kto zburzy dotychczasowy porządek rzeczy, tchnie w niego nowe uczucie, nowy zapał do życia (Lestat, Louis, Daniel). Podsumowałabym tę postać jako w pewnym sensie wampira doskonałego, istotę, które żeruje nie tylko na śmiertelnikach, ale i na własnych pobratymcach, a w sensie abstrakcyjnym także na ideach. Armand zdaje się karmić wszystkim, co go otacza; jest jak czarna dziura, przyciągająca do siebie i pochłaniająca wszystko, samoistny paradoks. Zaś jego największym wrogiem stają się rutyna, stagnacja i czas.