Galeria
 Madame_Kadamon
 Eri
|
Postać: Mael
Rok przemiany: I w. n.e. (ok. 10 r.)
Miejsce przemiany: Brytania
Zmieniony przez: Avicusa
Powieści, w których się pojawia: Wampir Lestat, Królowa Potępionych, Krew i Złoto, Memnoch Diabeł
Rysopis: Był olbrzymim Galem, jak wszyscy oni, nawet wyższym ode mnie. Jego twarz była
pociągła, o niezwykle silnej szczęce, orlim nosie i błyszczących dziecięcą inteligencją oczach
pod krzaczastymi jasnymi brwiami. (...) wyglądał na bardzo bystrego i
inteligentnego, ale jednocześnie bardzo młodo i niewinnie. Nie był jednak młody.
Moje zakłopotanie pogłębiał jeszcze bardziej fakt, że jego gęste i proste włosy nie
były przycięte krótko na obowiązującą modłę rzymską, lecz spływały luźno na ramiona.
Wyglądał, jakby przyszedł prosto z lasu. Jego szare płonące oczy
przewiercały mnie na wylot. (...) Jego oczy były nienaturalnie szerokie, a usta drżały lekko, jakby już sam mój
widok ekscytował go. Czyste i delikatne ręce, które swobodnie oparł na stojącym przed nim
stole, zdawały się nie pasować do reszty jego olbrzymiej sylwetki.
[Wampir Lestat]
Opis Nie-Całkiem-Poważny: Zbłąkany kapłan, który zgodnie z zasadami swojej religii zapewniał miejscowemu krwiopijcy świeże mięso, a w końcu sam został przemieniony w wampira. Brał udział w upupieniu Mariusza, którego później z niewiadomych powodów wini za swój wampiryzm.
Skrócone C.V: Mael był druidzkim kapłanem , służącym czczonemu przez Celtów Bogu Drzewa. Owym "bogiem" był wampir uwięziony w pniu wielkiego dębu. W I wieku n.e. Mael dostał nakaz od "boga" aby odnalazł wykształconego człowieka, który przejmie na siebie obowiązki bóstwa i który będzie mógł udać się do Egiptu. Mael w Massalii spotkał w jednej z tawern Mariusza, którego uprowadził w głąb Galii i któremu przekazywał tajniki celtyckich obrzędów. Kiedy zmieniony w wampira Mariusz uciekł plemię wybrało Maela na następcę boga, ale ponieważ stary wampir został zniszczony, Mael udał się do Brytanii, gdzie otoczony podobnym kultem żył Avius. Avicus zmienił Maela w wampira i razem udało im się uciec. Udali się do Rzymu gdzie spotkali Mariusza, oraz dowiedzieli się o istnieniu Enkila i Akashy. W Bizancjum postanowili się rozstać. Mael z Avicusem podjęli się opieki nad młodą wampirzycą Zenobią. Ponownie spotykamy Maela dopiero w XX wieku kiedy to towarzyszy Maharet i nawiązuje mały romans z Jessicą Reeves, zostaje jednak przez Maharet powstrzymany. Po rewelacjach znanych z Memnocha Diabła Mael postanawia popełnić samobójstwo, nieudane.
Cytaty:
Był piękny. O jego urodzie decydowała suma defektów - zakrzywiony nos, stercząca szczęka, wychudła twarz okolona dziko nastroszonymi falami włosów koloru słomy. Nawet oczy, właśnie dlatego, że były zbyt głęboko osadzone, miały pełniejszy wyraz. Tak, Mael był piękny - aż chciało się go objąć, pocałować, zaprosić do łóżka...
[Mel w oczach Jesse - Królowa potępionych]
Ach, jakże nienawidził Matki ten wysoki jasnowłosy stwór o postawie jednocześnie wojownika i kapłana. Nienawidził jej za to, że przerwała beztroskę jego ponadczasowej i melancholijnej egzystencji; i za to, że jego smutna, słodka miłość do tej kobiety, Jessiki, była silniejsza niż niepokój o samego siebie. Znał rozmiary zniszczenia, wiedział, że krwiopijcy od krańca do krańca kontynentu byli unicestwieni, poza nieliczną garstką, w większości obecną pod tym dachem i nawet nieświadomą zagrożenia.
[Mael w oczach Khaymana - Królowa potępionych]
Niewątpliwie jego mentorką była Maharet i być może wykarmiła go jej potężna krew; niemniej jednak jego serce pozostało niezdyscyplinowane, a temperament nie znosił kontroli, to rzucało się w oczy.
[Mael w oczach Khaymana - Królowa potępionych]
Kiedy cię poznałem, miałeś czyste serce. A jednak rzadko zdarzało mi się napotkać istoty bardziej zakłamane, bardziej oddane wygodom i iluzjom religii niż ty.
[Mariusz do Maela - Krew i złoto]
Nadawał się tylko do tego, by się na nim uczyć, jak ponownie łączyć w jedną całość rozczłonkowane wampiry.
[Mariusz o Maelu - Krew i złoto]
Mael na zawsze pozostanie dla mnie barbarzyńcą, niepiśmiennym, topornym, a przede wszystkim fanatykiem, gdyż to za sprawą swej fanatycznej wiary w bóstwa gaju odebrał mi życie.
[Mariusz o Maelu - Krew i złoto]
Jakże nienawidziłem Maela. Jakże się go obawiałem. A mimo to kiedyś go kochałem, miłowałem, kiedy byliśmy śmiertelnikami, kiedy byłem jego więźniem, a on kapłanem druidów, uczącym mnie hymnów wiernych z lasu. Kochałem go podczas długiej podróży do Konstantynopola i później, kiedy powierzyłem opiekę nad Zenobią jemu i Avicusowi, aby samemu odejść. Teraz jednak nie chciałem, aby się do mnie zbliżał!
[Mariusz o Maelu - Krew i złoto]
|