Galeria
 Madame_Kadamon
 Eri
 Film Wywiad z Wampirem
 Musical Lestat
|
Konwent: Teatr Wampirów
Lata: ok. 1780 - 1863
Rezydencja: Paryż, bulwar du Temple
Przywódca: Armand (nieformalny)
Znani członkowie: Armand, Nicolas, Eleni, Eugenie, Felix, Laurent (XVIII w.)
Armand, Santiago, Estelle, Celeste (XIX w.)
Powieści, w których się pojawia: Wywiad z wampirem, Wampir Lestat
Opis Nie-Całkiem-Poważny: Wampiry-artyści, którym zwariowany muzyk wmówił, że mają talent. Niestety ich sława została pogrzebana przez nawiedzonego jankesa z kosą.
Krótka historia: Teatr wampirów powstał we wczesnych latach '80 XVIII wieku, a idea wystawiania sztuk pochodzi od Nicolasa. Siedzibą wampirów był stary teatr Renauda, należący do Lestata, który zgodził się podarować go ocalałym z pogromu krwiopijcom, jako miejsce schronienia. Teatr rekrutował się z uciekinierów z klanu paryskiego: Eleni, Felixa, Eugenii i Laurenta, do których dołączył następnie umysłowo chory Nicolas i Armand, który wkrótce wyrósł na nieformalnego przywódcę. Wampiry z tego klanu udawały aktorów, wystawiając dziwaczne sztuki, podczas których zdarzało im się ucztować na żywych ofiarach. Wkrótce sława Teatru zaczęła ściągać do Francji innych krwiopijców. Eleni, jedna z wampirzych aktorek, pisywała listy do Lestata, w których zdawała relację z rozwoju tego klanu.
Teatr w latach '60 XIX wieku miał nieco zmieniony skład, należeli do niego (oprócz Armanda): Estelle i Celeste oraz prawa ręka Armanda - Santiago, wampir, który zaatakował Louisa i był jego oskarżycielem. Wampiry z Teatru zaprosiły do siebie Louisa i Klaudię podczas ich bytności w Paryżu. Armand jednak zaaranżował proces, a następnie doprowadził do śmierci Klaudii i nowonarodzonej dla ciemności Madeleine oraz uwięził Louisa, co miało być karą za próbę zabicia Lestata, który zresztą pojawił się osobiście w Teatrze. Uwolniony przez Armanda Louis spalił Teatr Wampirów, zabił całą załogę w odwecie za śmierć Klaudii, po czym wyjechał z Paryża w towarzystwie Armanda.
Cytaty: Czy nie dostrzegasz doskonałości tej kpiny i farsy, geniuszu w tym
zawartego? - Uderzył się pięścią w pierś. - Będą przychodzić na nasze przedstawienia,
napełniać nasze skrzynie złotem i nigdy nie odgadną, do czego się przyczyniają, co kwitnie i
rozwija się pod okiem paryżan. W pobliskich uliczkach będziemy żywić się nimi, a tu, przy
pełnym świetle sceny, będą nas jeszcze oklaskiwać...
- Doskonałe zło! (...) Służyć bogu ciemnego lasu, jak nigdy dotąd mu nie służono, i w dodatku tu, w
samym środku ludzkiej cywilizacji. Po to przecież zachowałeś ten teatr, a teraz ze
szczodrobliwości swojej oferujesz go nam.
Uczynimy pośmiewisko ze wszystkiego, co święte. Doprowadzimy do
jeszcze większej profanacji i wulgarności. Będziemy gorszyć i zadziwiać. Będziemy
oczarowywać i oszałamiać. Ale przede wszystkim będziemy prosperować i kwitnąć za
pomocą zarówno ich złota, jak i ich krwi. Właśnie pomiędzy nimi zbudujemy naszą potęgę.
[Wampir Lestat]
Co do Teatru Wampirów w Paryzu, tego wielkiego skandalu, który zaszokował
wszystkich naszego gatunku na całym świecie, no cóz, uwierzyliby, gdyby zobaczyli na
własne oczy. Wampiry grające na scenie, wampiry oślepiające ludzką publiczność swoimi
trikami i naśladownictwem człowieka. Myśleli, że to już było zbyt straszliwie paryskie!
[Wampir Lestat]
'Poprzebierali się jak wielkie drewniane marionetki. Złote sznurki zwisały z belek
okapowych do ich kostek, przegubów rąk i czubków głów. W ten sposób wydawało się, że są
manipulowani. Jako marionetki oddają się niezwykle czarującym tańcom na scenie. Na swych
białych policzkach wymalowane mają doskonałe okrągłe koła w różu, a ich oczy są szerokie
jak szklane guziki. Nie uwierzyłby pan perfekcji, z którą udają nieożywione marionetki'
'Orkiestra to jeszcze jeden cud na tej ziemi. Twarze bez wyrazu i pomalowane w
takim samym stylu. Grający imitują mechanicznych muzyków - ruchome lalki, można się
nabrać. Poruszane jakby po nakręceniu kluczem, piłują na swoich małych instrumentach albo
dmuchają w małe rogi, tworząc prawdziwą muzykę!'
[Wampir Lestat]
'Jest taka jedna najpopularniejsza sztuka, w której występuje przebudzony wampir,
powstający z grobu poprzez otwór w scenie. Przerażająca jest ta postać o rozczochranych
włosach i potwornych kłach. Ale, zważ pan tylko, wampir zakochuje się w potężnej
drewnianej lalce - kobiecie, nawet nie podejrzewając i nie zgadując do końca, że ona nie jest
wcale żywa. Nie będzie w stanie pić krwi z jej szyi. Biedny wampir wkrótce ginie, a w tym
właśnie momencie marionetka objawia wszystkim, że tak naprawdę ona właśnie żyje, choć
zrobiona jest z drewna i ze złym uśmiechem wykonuje na scenie triumfalny taniec nad trupem
pokonanego wampira'.
[Wampir Lestat]
|