Cytaty z Królowej Potępionych- Filmu
W życiu wampira przychodzi czas, gdy nieśmiertelność staje się nie do zniesienia. Życie i żerowanie w mroku, brak towarzystwa poza własnym
to samotna i pusta egzystencja.
Nieśmiertelność kusi, póki sobie nie uświadomisz, że spędzisz ją samotnie.
Zasnąłem, w nadziei, że odgłosy mijających lat zanikną, jakby przyszła śmierć.
Ale leżąc tam, słyszałem, jak mój dawny świat odchodzi, ustępując innemu...Lepszemu.
Warto było znów się obudzić, bo nastał czas nowych bóstw. Nie były same ani za dnia, ani w nocy. Miałem się stać jednym z nich.
Nie wiem, czy to zasługa posiłku czy stu lat snu, ale nigdy nie czułem się lepiej.
Moje wyostrzone zmysły przywiodły mnie do źródła mojego odrodzenia.
Grało w moim dawnym domu.
[Lestat w prologu]
Wystarczy, synku. Musisz skończyć, nim przyjdzie śmierć. Nie wypijaj ostatniej kropli,bo cię wciągnie i zabije.
Szanuj swoją zdobycz. Ich krew, którą przyjmujemy, niesie z sobą życie, ich życie, ich wiedzę, ich różnorodność.
[Marius do Lestata]
Prześladowały mnie twarze ofiar, memento mojego przeznaczenia. Grałem dniami i nocami, wściekły, że pozbawiono mnie prostych radości świata.
Byłem stworzony do czegoś więcej.
[Lestat po zabiciu Cyganki]
Od tamtej pory wiele razy go przyzywałem. Bezskutecznie.
Niekończąca się procesja dni, miesięcy...lat.
Opuścił mnie, bym poznał najczarniejszą z prawd: jesteśmy skazani na samotność.
Nie czeka nas nic, prócz zimnej, ciemnej pustyni wieczności.
[Lestat po odejściu Mariusa]
- Wciąż lubisz staroświeckie stroje?
- Nie zmienię przyzwyczajeń.
- Nosiłeś czerwony aksamit w latach '50?
- Spałem.
- Niewiele straciłeś.
- A Elvis?
- No tak, Elvis. Przerosłeś go sławą.
[Rozmowa Lestata i Mariusa]
- Jak chcesz spędzić ostatnią noc na ziemi? Jak zawsze? Sam?
- Czemu nie?
- A czemu nie ze mną?
[Jesse kusi Lestata :)]
Widzę w tobie piękno, bo jesteś człowiekiem. Twoja kruchość...twoje młode lata...twoje serce...fakt, że ci je łamię...Wszystko to nagle wydaje mi się cenniejsze niż wszystko, co dotąd znałem.
[Lestat kusi Jesse :)]
Oto nasza rodzina. Mój sposób na radzenie sobie z wiecznością.
Ty jesteś ogniwem łączącym mnie z żywymi.
[Maharet do Jesse]
Jesteś zuchwały, jak twoja muzyka. Żyjesz, niczego nie ukrywając, jak ja kiedyś...dawno temu. Kiedy miałam króla.
[Akasha do Lestata]
Twoje ego jest także godne króla. Tak! Znam cię, Lestat.
Wiem, że pragniesz, by świat padł ci do stóp. Przyszłam, by ci to zapewnić.
[Akasha do Lestata]
- Królu mój...oto nasze królestwo.
- Królestwo trupów? Dlaczego?
- A dlaczego nie?
-Po to się zbudziłaś?
- W nic nie wierzyli. Teraz są niczym. Ale ty i ja to zmienimy.
Damy światu coś, w co będzie mógł wierzyć.
A teraz chodź, ukochany. Musimy wyrównać rachunki.
[Rozmowa Lestata i Akashy]
Moje dzieci...wasz widok rozgrzewa mi krew, kiedy tak na mnie spiskujecie.(...)
- Świat jest dzisiaj inny.
- Odmienimy go z powrotem. Ludzie to zwierzęta. Okrutne stworzenia. Należy je wytępić.
- Potrafimy koegzystować.
- Tak! W ciszy, w cieniu i w hańbie!
Widzicie, dzieci? Pamiętajcie o swojej rodzinie królewskiej. Albo dołączcie do jej krewnych.
- A teraz...Daj mi moją koronę.
- Mówisz, jak prawdziwy władca. Chodź. Widzicie, jaki jest posłuszny?
Wy też bądźcie, inaczej wszystkich czeka śmierć.
[Akasha podczas narady u Maharet]
|