|
Lillyan Królowa Potępionych - Mitologia ożywionaMoja recenzja nie będzie w żaden sposób obiektywna, lecz w najwyższym stopniu subiektywna. Ta Kronika Wampirów różni się znacznie od pozostałych samą formą i ilością bohaterów. W Wampirze Lestacie występuje kilku narratorów, lecz zawsze w pierwszej osobie; w Królowej... natomiast pojawia się zupełnie nowy chwyt literacki - narracja autorska, której nie było do tej pory w żadnej z Kronik. Mniej więcej połowa książki, może trochę ponad nią, utrzymana jest w tym stylu. I ta połowa jest dla mnie ostatnim przebłyskiem geniuszu pisarskiego pani Rice. Tak więc, patrzymy na współczesną rzeczywistość (czyli rzeczywistość roku 1985) oczami Mariusza, Jesse, Pandory, Baby Jenks, Daniela, Khaymana. Każda z tych postaci ma coś do powiedzenia od siebie, opisania swojego życia. Punktem kulminacyjnym tych historii jest wprowadzenie do powieści postaci Akashy. Akcja powieści rozgrywa się na kilka dni przed koncertem Lestata i obejmuje kilka dni po nim, lecz dzięki retrospekcjom dowiadujemy się o wydarzeniach mających miejsce o wiele wcześniej. Postacie te są bardzo różne, wywodzą się z różnych stanów i czasów. Łączy je zetknięcie się z wampiryzmem oraz ingerencja wspomnianej Akashy w ważnych momentach ich życia.
Do połowy książka stanowi prezentację tych bohaterów i ich problemów, i to najlepsza część tej powieści - najlepiej obmyślana i skonstruowana. Sen o bliźniaczkach, śniony przez bohaterów, jest bardzo ciekawie przedstawiony i zachęca do dalszej lektury, gdyż czytelnik bardzo chce się dowiedzieć całej ich historii; wprowadzenie mściwej Akashy także zaostrza apetyt na tę opowieść. A potem zaczynają się schody. Pojawia się narracja pierwszoosobowa Lestata i tu powstają problemy. Akasha upatrzyła sobie go jako kochanka, a Lestat staje się marionetką, kukiełką w jej rękach. Teoria przemocy Akashy jest jak żywcem wyjęta z Seksmisji i naiwna aż do bólu. Opowieść dwóch bliźniaczek, mimo, iż plastycznie oddana, nie pokazuje nic poza teorią o demonicznym pochodzeniu wampirów, opowiedzianą już przez Mariusza w Wampirze Lestacie. Historia 'romansu' Akashy i Lestata jest wprost nudna i sprawia, że można usnąć. Dopiero pod koniec powieści następuje krótka scena konfrontacji między Akashą - buntownikiem a resztą wampirów, lecz jest zarysowana niemalże jedynie w formie szkicu. Ciekawym pomysłem ma być uratowanie gatunku wampirzego - Mekare, bliźniacza siostra Maharet pożera mózg i serce pramatki. Nie ukrywam, że dla mnie książka ta mogłaby się skończyć w połowie. Rozwiązanie zaoferowane przez Rice rozczarowuje płytkością. Napięcie, budowane przez połowę książki przez autorkę, pryska i znika gdzieś, tak więc ostatnia scena, mająca być zapewne kulminacyjną, całkowicie blaknie i zmęczony czytelnik oddycha z ulgą. Tak więc, stwierdzam, że pomysł był świetny, lecz poprowadzony fatalnie; romans całkiem niedorzeczny; ponadto ta powieść wprowadziła postać Davida, istotną dla kolejnej części. Jak dla mnie, cały cykl Kronik właściwie powinien się skończyć w momencie eksperymentu z konsumpcją wnętrzności, który mógłby być nieudany i tym samym stać się najlepszym cyklem książek o wampirach. No cóż, chciwość zgubiła autorkę, a szkoda. |