Evan Henerson

Omdlenie wampira

Multimedialny artysta i wyróżniający się scenograf pracują nad właściwym wglądem nowego musicalu Lestat.

Mężczyzna albo kobieta umiera, co zdarza się kilkakrotnie w nowym musicalu Lestat, po czym pojawia się multimedialny film, dzięki któremu nieśmiertelność wkracza na scenę. My, publiczność także uczestniczmy w tej podróży - czasami przez kilka sekund, a czasem dłużej - zaczynając od naczyń krwionośnych i stopniowo dochodząc, dzięki natychmiastowej wizji z przeszłości [ofiary], do kluczowego wydarzenia, albo ciągu wydarzeń z życia danej osoby.

Oto sceniczny ekwiwalent 'omdlenia' - ekstatycznej utraty przytomności, jakiej doświadcza tak wampir, jak i jego ofiara, a także jeden z najbardziej obrazowych elementów Kronik wampirów Anne Rice (których Lestat jest adaptacją). Omdlenia zostały technicznie powołane do życia przez brytyjskiego fotografa i filmowca Dave'a McKeana.
Dużo będzie się pisało o tej pierwszej teatralnej współpracy między ikoną popu, kompozytorem Eltonem Johnem (Aida, Billy Elliot) i jego długoletnim partnerem, autorem tekstów, Berniem Taupinem. Lestat jest także pierwszym doświadczeniem w dziedzinie musicalu scenicznego dla McKeana, także dobrze znanego grafika i autora komiksów.
Był to gatunkowy przeskok, aczkolwiek tylko jeden, który zapracowany McKean był skłonny zrobić, co dostarczało mu wyzwań natury bardziej praktycznej, niż artystycznej. 'Myślę, że w pewnym sensie rozpuściłem się, przez te kilka lat, ponieważ zazwyczaj to ja byłem szefem, reżyserem wszystkiego'- mówi McKean - 'Dużo się nauczyłem i rozumiem teraz o wiele lepiej, że wszystko, co jest dostarczane na scenę, powiązane jest z budżetem, ograniczeniami przestrzeni i wszystko to musi nadawać się do powtórzenia każdej nocy. Teraz, bogatszy w te doświadczenia czuję, że jestem w doskonałym nastroju, aby raczej rozpocząć ten proces, niż go zakończyć.'

Reżyser, Robert Jess Roth znał już mroczną i nastrojową jakość prac McKeana i postanowił, że to on będzie tym, który ożywi (lub w pewnych przypadkach unieśmiertelni) tę adaptację bestselleru Rice, dokonaną przez librecistkę, Lindę Woolverton. ' Nie wiem czy tylko ja byłem brany pod uwagę przy tym wyborze, ale pokazali kilka moich prac Eltonowi i wydawało się, że będzie to odpowiednie' - mówi McKean - ' Mówili, że dobrze będzie użyć w tym filmów, może także trochę animacji i grafiki komputerowej. Ja zajmuję się tym wszystkim na co dzień, więc wydawało się, że to na tyle dobre połączenie aby zabrać mnie na pokład.'

W Lestacie jest więcej niż tuzin mini-filmów, ilustrujących omdlenie, dużo żywej akcji i trochę animacji. McKean zatrudnił czterech animatorów do swojego filmu, Mirrormask i założył studio w ojczystej Anglii. Sfilmował - między innymi- wielki opuszczony wiejski dom i dziwną aleję, które zmienił następnie w 'przerażające piekło na ziemi, ze świńskimi głowami i wnętrznościami. Sprawdziło się to całkiem nieźle'.

'Próbowaliśmy wypełnić [przedstawienie] dużą ilością wizualnych pomysłów i znaleźć różne sposoby na wprowadzenie widza w ten dziwny świat' - opowiada- ' Mój punkt widzenia jest taki, że mamy tu zawsze do czynienia z ludźmi, którzy żyją tak, jakby śmierć nie była już więcej dla ich podstawowym problemem. Będą więc oni patrzeć na świat w sposób bardzo od naszego różny, z innym poczuciem czasu i wartości.'

Szczególnie zaś, gdy znajdują się w trakcie tej na wpół przytomnej ekstazy. Brutalne, fantasmagoryczne i koszmarne omdlenia; w sposób, na jaki pozwalają tylko techniki multimedialne; dodają do tego musicalu komponenty high-techu, co w jakimś stopniu zazębia się z Nowym Światem i rozgrywającą się w przeciągu stu lat opowieścią dekadenckiego arystokraty, który przemierza ziemię w poszukiwaniu mrocznego oświecenia.

Łącząc powieść Rice, Wywiad z wampirem (której filmowa wersja powstała w 1994 r.) z fragmentami Wampira Lestata, Woolverton wybrała nieśmiertelnych bohaterów: Lestata (granego przez Hugh Panaro), Louisa, Klaudię, Armanda, Gabrielę; czas i miejsce od 18- wiecznej Europy do Nowego Orleanu i rejonów Morza Śródziemnego, na przestrzeni jakichś 250 lat. Opowiedziana w całości z perspektyw Lestata, jest to historia o tym, jak ten wampir stał się tym, kim jest i jakim to przekleństwem jest obarczony, jeśli jest to rzeczywiście przekleństwo.

McKean jest twórcą wizualnej oprawy tej produkcji, którą zrobił w oparciu o doświadczenia nabyte przy swoich filmach (proces ten okazjonalnie pokrywał się z tworzeniem Mirrormask). Broadwayowski weteran, scenograf Derek McLane i odpowiadający za oświetlenie Kenneth Posner mieli za zadanie pomagać w zintegrowaniu projektu McKeana ze sceną. Najpierw w San Francisco, w Curran Theatre, gdzie Lestat miał próbne pokazy w grudniu, a potem na Broadwayu w Palace Theatre, gdzie będzie miał premierę w kwietniu.

Kluczowy składnik projektów McLane'a to użyty w dużych ilościach papier o wyglądzie marszczonej bibuły, podobny do zniszczonego, co sugerować ma prace Dave'a McKeana. 'Zrobiłem naprawdę dużo projektów opartych na pracy innych artystów, co najczęściej jest właśnie tym, co robią scenografowie'- mówi McLane, nominowany pięciokrotnie do nagrody Drama Desk i znany ze swojej pracy przy spektaklu I am my own wife - 'Niezwykłe jest w tym to, że artysta jest wciąż w działaniu i wciąż obecny w całym tym procesie.'

Ręcznie wykonane fotografie McKeana o bogatej fakturze i o postrzępionych, zbutwiałych krawędziach, które są wizytówką artysty, często stanowią element scenografii McLane'a. Grube warstwy bibułopodobnego papieru, choć o znacznie mocniejszej w fakturze, pokrywają także portale otaczające proscenium. Mimo, iż mogą wglądać na kruche, w rzeczywistości są przymocowane do warstwy z pleksiglasu albo konstrukcji z drutu, aby się mocno trzymały. Bardzo wyróżniający się bibułkowy papier jest właściwym podłożem, dostosowanym do [projekcji] filmów McKeana. 'Kiedy (Roth) powiedział, że jest zainteresowany wykorzystaniem wyświetlanych slajdów od razu się zdenerwowałem, bo nie chciałem, żeby wglądało to jak wideo, albo miało ten zimny, technologiczny dotyk' - wyjaśnia McLane. 'Rob całkowicie się z tym zgodził. Chciał, żeby to wyglądało jak ręcznie wykonana rzecz z epoki, a nie technologicznie, jak animacja komputerowa, czy coś w tym stylu.'

Scenografia do przedstawienia została zbudowana w dwóch nowojorskich pracowniach: Hudson Scenic w Yonkers i Scenic Technologies w New Windsor. 'To jest najbardziej skomplikowane przedstawienie, jakie kiedykolwiek robiłem'- przyznaje McLane. 'Scenografia nie zajmuje dużo miejsca, ale produkcja ta łączy w sobie bardzo dużo różnych elementów: rzutniki wideo i wielowymiarową scenerię, które były bardzo ważnymi składnikami produkcji. Cała ta konstrukcja była dla nas czymś tak nowym, że stanowiło to kolejny stopień skomplikowania.

Podczas wczesnych, pełnych burzy mózgów sesji, ekipa przedyskutowała i szybko odrzuciła pomysł na odtworzenie jakiejkolwiek wizualnej kalki gatunkowej. Pomijając scenę z paryskiego Teatru Wampirów, gdzie wiecznie żywi aktorzy wystawiają burleskę przedstawiającą wampirzą naturę, w Lestacie nie uświadczymy ani jednej czarnej peleryny, pajęczyn, stęchłych katakumb czy trumien. Ukąszenia są bardzo częste, ale upust krwi jest bardziej zasugerowany niż pokazany. Te wampiry, jak dobrze wiedzą czytelnicy Rice, nie są takie, jakich zazwyczaj można się spodziewać w tym gatunku.
'Mieliśmy w głowach radar, który włączał się, kiedy zrobiliśmy coś, co w naszym przekonaniu było zbyt 'wampirzo-gotyckie'- mówi McLane - 'Wtedy staraliśmy się zaproponować inny pomysł'.


'Stage Directions', Marzec 2006
tłumaczyła Ereszkigal